Antydepresja czat.onet.pl

..
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Antydepresja czat.onet.pl Strona Główna -> O nas, dla nas
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Pon 20:08, 24 Sty 2011    Temat postu:

nie Mikasko, wcale nie smutny jak dla mnie..., trochę wyczerpujący...ale taki ja wiem...normalny....
wpadłam w wir z pracy...w której spędzam wieeele godzin, ale nie mam czasu przy najmniej na myślenie...i dołowanie się, taka moja ucieczka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Nie 21:14, 13 Lut 2011    Temat postu:

jutro ostatnia teoretycznie sprawa...mój mąż domaga się 800zł alimentów (prawie cała moja wypłata), mój adwokat rozwodu z orzeczeniem jego winy..., a ja..., ja mam dosyć nie mam sił, odpadam..., to jest ponad mnie...moje siły...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Wto 14:09, 15 Lut 2011    Temat postu:

...=(

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mikaska2




Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1541
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:02, 16 Lut 2011    Temat postu:

Yar good
....


nie wiem czy to Cie pocieszy....
nawet jeśli - to mogą naliczyc tylko jakis procent Twoich zarobków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Wto 23:15, 15 Mar 2011    Temat postu:

jedno marzenie zostało mi..., zasnąć i nie obudzić się już....za dużo tego....nienawidzę tego cholernego życia....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mikaska2




Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1541
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:27, 16 Mar 2011    Temat postu:

Dlaczego to mnie nie dziwi.... Zalamany
Yar good


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Sob 18:39, 19 Mar 2011    Temat postu:

tragicznie zaczęła się ta wiosna..., dziś mija tydzień jak zginął bardzo dobry znajomy...z bidula...i taka myśł mnie naszła że zawsze w moje urodziny, przed, bądź zawsze po dzieje się coś złego...(rozstanie z mężem, rok później zwolnienie z pracy, w tym roku śmierć Łukasza...)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Nie 11:42, 24 Kwi 2011    Temat postu:

...ciężko...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Czw 8:38, 02 Cze 2011    Temat postu:

i nastąpiło ogłoszenie wyroku..., przegrałam, argumentacja sądu..., nic do Pani nie mamy, jest Pani dobrą matką, mąż faktycznie utrudnia kontakty, ale dla dobra dzieci nie chcemy burzyć im dotychczasowego świata, do którego się przyzwyczaili....=(((
nie mam sił, nie chce się mi żyć..., nie potrafię się pozbierać....=(((


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mikaska2




Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1541
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:29, 04 Cze 2011    Temat postu:

dokładnie

teraz wlasnie pora na Ciebie:
podnieśc się, zadbać o siebie, -bo wciąz masz dla kogo sie starać.
to, że są gdzieś indziej nie oznacza , że je straciłaś.
Daj Dzieciom czas teraz i zabierz sie za siebie.
Pokaż wszystkim, że potrafisz Żyć


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beti25




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 679
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 9:12, 08 Cze 2011    Temat postu:

dziewczyny uwazam tak jak wy...i powinna walczyc..o siebie i dzieci...nie wiem....ja bym nie popusila nic a nic...Aniu sciskam cie mocno wiesz dobrze ...calus

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Śro 12:16, 08 Cze 2011    Temat postu:

Mija prawie tydzień..., ja nadal jestem załamana, nie potrafię się pozbierać..., przestałam wychodzić całkowicie z domu, nie zabrałam chłopaków na weekend do siebie, nie byłam wstanie spojrzeć im w oczy i siłą ich pakować do samochodu, aby wrócili do taty..., nie potrafię im tego wszystkiego wytłumaczyć, brak mi sił... . Kończy się mi urlop, jutro muszę wrócić do pracy, przeraża mnie to..., zostało mi jeszcze dwa tygodnie pracy, później ją zmieniam.., nie wiem, czy mam się cieszyć, czy niekoniecznie...=((
W dodatku, pojawił się Marcin..., który próbuje mnie wspierać, być, powinnam być szczęśliwa z tego powodu, a ja jestem przerażona tym faktem..., staram się trzymać go z daleka, powiedziałam mu, aby on nie liczył na nic..., ale on nie chce odpuścić..., a ja się panicznie boję tego...=(((
Boli...., baaardzo boli...=((
od wyroku będzie złożona apelacja..., ale ja nie chcę się nastawiać..., to za bardzo boli...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez okna dnia Śro 12:17, 08 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Śro 23:18, 23 Lis 2011    Temat postu:

Siedzę właśnie przed kompem i marznę..., oszczędzam na ogrzewaniu...=/
Zastanawiam się czasami co się z Wami dzieje..., co u Was słychać..., brakuje mi co poniektórych, niektórych ludzi się nie da zapomnieć...
Ja tradycyjnie mam pod górkę..., tak sobie myślę, że gdybym przez chwilę miała jakąś stabilizację..., to oznaczałoby, że naprawdę jest już koniec świata...
Od ostatniego momentu jak pisałam trochę się pozmieniało..., po pierwsze wróciłam do szkoły..., wahałam się, ale stwierdziłam że to najmądrzejsze rozwiązanie, aby zmusić się w końcu do wyjścia z domu..., no i kończę pierwszy semestr na kierunku opiekun w domu pomocy społecznej, jak mi idzie to się okaże jak będę miała pozaliczane egzaminy... . Zmieniłam pracę..., którą ironio losu niestety straciłam...., miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze..., tzn. mogę wrócić jak się zacznie sezon znowu..., ale co sama nie wiem co zrobić..., teoretycznie nie ma końca świata, ale w praktyce jestem zmęczona tym wszystkim...
mogę się zarejestrować na bezrobocie, dostać zasiłek, odbyć praktyki, iść na wolontariat itd., przeczekując do sezonu,
albo iść na bezrobocie, przenieść się na jakiś czas do Krakowa, zjeżdżając na weekendy, pracując w miasteczku studenckim na czarno i mieszkać w miejscu, do którego nie jestem do końca przekonana...
ewentualnie zrezygnować ze szkoły, czego bardzo bym nie chciała i wrócić do handlu..., czego mój kręgosłup też bardzo by nie chciał...(uraz po wypadku), bądź olać wszystko i wyjechać do Holandii do pracy...
cokolwiek bym nie postanowiła odbije się to na spotkaniach z chłopakami, którzy i tak mają niemiłosiernie pod górkę, a będzie coraz trudniej..., ja niestety dostaje niespełna 500zł wypłaty, bo reszta to alimenty i nie starcza mi na opłaty..., dojazdy i jeżdżenie po chłopaków..., ale jeszcze jakoś to było..., ale teraz cokolwiek nie wybiorę to odbije się na nich..., niestety nadchodzi zima, oni ze wszystkiego powyrastali(nie wiem, kiedy i jak to się stało..., a może to ja się zdeptuje i się mi wydaję że oni tak rosną), więc muszę im zakupić ciuchy...itd.
Ich tatuś..., no cóż chyba niekoniecznie chcę o nim wspominać..., ale robi pod górkę..., nie biorąc pod uwagę że krzywdzi chłopaków.
Apelacja stanęła w miejscu..., bo mnie nie stać na dalsze koszty z tym wszystkim związane. A do tego wszystkiego na okres zimowy wprowadziła się mama, bo nie ma ogrzewania w mieszkaniu, długa i skomplikowana historia..., powiem szczerze że jest ciężko..., choć nie mogę jej zarzucić, bo się stara..., ale ona się nigdy nie zmieni..., ja także uczę się nie słyszeć pewnych rzeczy, nie zwracać uwagi itd., ale przychodzą takie dni jak dziś że dochodzi do spięcia..., które później jest bolesne dla obu stron...pogmatwane to wszystko...nie ogarniam tego wszystkiego..., najchętniej położyłabym się w łóżku i nie wstawała już wcale..., zasnęła i się nie obudziła..., ale wtedy mam chłopaków przed oczami..., jak się po 100 razy pytają czy na pewno po nich przyjadę....itp.
cóż nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale też nikt nie mówił że będzie aż tak bardzo h...jowo, jak to zwykła mówić moja przełożona z poprzedniego zakładu pracy.
a i zapomniałam dodać, że od połowy września jestem chora..., a może zdrowa z częstotliwością co dwa tygodnie..., teraz na szczęście już bez gorączki, ale wcześniej miałam po 40stopni...i nie było mi wesoło...=/
pozdrawiam
buźka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mikaska2




Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1541
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:28, 10 Gru 2011    Temat postu:

Dzięki że zaglądasz tu...
Yar good
cieszę się, że zdecydowałaś się uczyć.
a martwi mnie Twoje zdrowie.
Pod górkę.....
to tak jest...że na chwilę wdrapujesz się w końcu
na szczyt-podziwiasz jak jest fajnie,
a potem szybko zbiegasz na dół,
by znowu mieć pod górkę.
Wprawdzie to normalne-każdy tak ma
ale wcale nie jest to coś z czym łatwo sie pogodzic


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okna




Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 470
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Pią 23:53, 23 Gru 2011    Temat postu:

Kochani..., chcę Wam życzyć zdrowych pogodnych i Radosnych Świąt..., aby były szczere, prawdziwe i magiczne....=)

Ja w tym roku po raz pierwszy od dwóch lat robię święta, będą chłopaki, będą to pierwsze od 10 lat święta spędzone z moją mamą...i średnio mnie to wszystko cieszyć, żeby nie napisać że jestem załamana tym faktem, ale dla moich Synów, muszę jak już nie polubić święta, to chociaż je zaakceptować...
i niestety nie mam pracy....od miesiąca jestem bezrobotna..., ale dziś mi zadzwonili że od stycznia być może będę pracowała...bo pozytywnie przeszłam rozmowę w sprawie pracy...=) tak w ramach prezentu od aniołka...
jest ciężko...., fizycznie i psychicznie...., ale cóż chyba nie mam wyjścia i jakoś przetrwać to muszę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Antydepresja czat.onet.pl Strona Główna -> O nas, dla nas Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
Strona 10 z 11

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Flower Power phpBB theme by Flowers Online.
Regulamin